Nie panikujcie. Nie każę Wam nagle biec do sklepu i kupować modnych w tym sezonie bluzek z dekoltem "carmen" czy spodni typu culottes. (No chyba, że niezależnie od dzisiejszej mody lubicie eksponować ramiona lub łydki, wtedy taki zakup byłby jak najbardziej usprawiedliwiony.) To owszem będzie wpis o trendach, ale z nieco innej perspektywy.
Ogólnie trendy zostały wymyślone, żeby nas ogłupiać i mieszać w zakupowych planach (czyt. byśmy kupowali więcej). Ale kto powiedział, że nie mogą również być naszymi sprzymierzeńcami. Tak, tak - trendy bywają przydatne. Już zdradzam w czym rzecz :)
Wyobraźcie sobie, że podobnie jak moja przyjaciółka świetnie wyglądacie w niezbyt popularnym w naszej szerokości geograficznej kolorze pomarańczowym. I że jest to jeden z kolorów stanowiących podstawę waszej garderoby. Ogólnie o odzież w tym kolorze bywa trudno... A jak już się coś trafi, to niekoniecznie w wymarzonym fasonie czy z właściwej tkaniny. Ale nie w tym roku, bo tej wiosny wieszaki uginają się pod rzeczami w tym kolorze. Można wybierać w bluzkach, sukienkach, żakietach i dodatkach. Pomarańczowy ewidentnie jest modny... I tu pojawia się szansa dla mojej przyjaciółki i dla wszystkich, dla których chwilowy trend jest stałym elementem stylu. Nareszcie można uzupełnić braki w szafie!
/Sprawa oczywiście nie dotyczy jedynie kolorów, ale i fasonów, długości czy detali wykończenia.../
{via}
RADA: kupujcie "wasze trendy" póki są (nawet na zapas), bo na kolejny tak duży wybór będziecie zmuszeni poczekać kilka kolejnych lat. Korzystajcie z tego, że możecie przebierać z pośród rzeczy z różnych półek cenowych. (uwaga: jeżeli
zakupione hity sezonu, mają Wam posłużyć na więcej niż ten jeden, to lepiej zainwestować w te w lepszym gatunku).
Trendy mają jeszcze jeden niezaprzeczalny plus: są przeceniane w pierwszej kolejności (!), bo jak to bywa z rzeczami modnymi mają krótki termin przydatności i sklepy nie chcą ryzykować, że zostaną z niechcianym towarem. W przeciwieństwie do klasyki czy ciuchów uniwersalnych przeceny na modne ubrania i dodatki są "godne", nawet w Polsce ;)
Jeżeli przegapicie jakiś trend, ratunkiem dla Was pozostaje wizyta w outletach. Mniej więcej pół roku/rok po tym, jak dany hit okupował witryny butików w centrach handlowych, ląduje w okazyjnej cenie w sklepach z końcówkami serii. Nic, tylko korzystać z takich okazji.
W tej sytuacji pozostaje nam jedynie polubić i śledzić trendy. A potem wykorzystać. Gotowi do zakupów? 3, 2, 1... START!!!
{via}
Ufff... całe szczęście że złapałyśmy te bootki alla Isabel Marant w outlecie;)
OdpowiedzUsuń