Pokazywanie postów oznaczonych etykietą power dressing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą power dressing. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 sierpnia 2016

Dodatki drugiego planu

Gdy myślimy o dodatkach, to pierwsze przychodzą nam do głowy torebki, buty, paski, szaliki i czapki... Czyli to co jest na wierzchu i to co widać na pierwszy rzut oka. A co z resztą? Co z tymi dodatkami, które nie stanowią samego stroju, a również świadczą o nas? Zdecydowanie nie należy o nich zapominać, szczególnie gdy zależy nam na podkreśleniu własnego stylu.

{via}

Z mojego doświadczenia wynika niestety, że większość z nas nie przywiązuje szczególnej uwagi do tych akcesoriów. W swojej karierze widywałam "profesjonalne" bizneswoman, które z markowej (bardzo drogiej) torebki, niczym nieprzejęte, wyciągały okulary w futerale oklejonym nieco już podniszczonymi infantylnymi naklejkami... I nawet nie zabolały mnie te naklejki, tylko fakt, że były odarte i brudne - to po prostu wyglądało niechlujne, no i co za tym idzie bardzo nieprofesjonalnie.

poniedziałek, 2 maja 2016

W zgodzie z trendami

Nie panikujcie. Nie każę Wam nagle biec do sklepu i kupować modnych w tym sezonie bluzek z dekoltem "carmen" czy spodni typu culottes. (No chyba, że niezależnie od dzisiejszej mody lubicie eksponować ramiona lub łydki, wtedy taki zakup byłby jak najbardziej usprawiedliwiony.) To owszem będzie wpis o trendach, ale z nieco innej perspektywy.

1, 2

Ogólnie trendy zostały wymyślone, żeby nas ogłupiać i mieszać w zakupowych planach (czyt. byśmy kupowali więcej). Ale kto powiedział, że nie mogą również być naszymi sprzymierzeńcami. Tak, tak - trendy bywają przydatne. Już zdradzam w czym rzecz :)

środa, 20 stycznia 2016

Ta jedyna

Jedną z amerykańskich projektantek, którą cenię szczególnie jest Carolina Herrera. Lubię jej podejście do mody (czyt. elegancko i sportowo zarazem). Nie będzie to jednak wpis o niej samej, ani o jej imperium. Ten tekst jest o białej koszuli/bluzce, której nieoficjalną królową jest nie kto inny jak pani Herrera. To właśnie ta część garderoby jest nieodłącznym elementem większości noszonych przez nią stylizacji i stanowi stałą ofertę we wszystkich kolekcjach sygnowanych inicjałami C.H.

{via}

Oczywiście to nie Herrera wymyśliła białą koszulę, ale na pewno odświeżyła jej charakter i wprowadziła na stałe do szaf elegantek z Nowego Jorku, pokazując, że nadaję się ona na każdą okazję.
 
{via

Najbardziej oczywistym sposobem na noszenie białej koszuli jest zestawienie jej z jeansami. W zasadzie można to uznać za klasykę klasyki. Taki strój pasuje każdej kobiecie niezależnie od wieku i tuszy. Istotne jest tylko, by pamiętać, że jeansy mają na nas dobrze leżeć, a koszula nie powinna prześwitywać. /Nie wykluczam transparentnych bluzek, ale takie rozwiązania są lepsze dla młodszych kobiet./

środa, 23 grudnia 2015

Nie tak nudno jak się zdaje

Proste rozwiązania są najlepsze. To prawda znana powszechnie i nic w tym odkrywczego, a jednak nie do końca. W odniesieniu do mody można ją bowiem zastosować na wiele sposobów. Niewyszukane fasony, czy klasyczne elementy garderoby to przejaw takiego myślenia. W obu tych przypadkach jednak trudno stworzyć stylizację, dzięki której wyróżnimy się z tłumu. A co zrobić, by nie przekombinować, a skierować uwagę na siebie? PO PROSTU trzeba postawić na strój w jednym kolorze. 

{via}

Monochromatyczne stylizacje, bo to im jest poświęcony ten w wpis, to "spektakularna" opcja, którą bez obaw możemy stosować zawsze i wszędzie (biuro, spotkanie z przyjaciółmi czy wielkie wyjście). Właściwie zestawienie elementów garderoby w różnych odcieniach jednego koloru to tajemna broń wielu kobiet. Jednokolorowe stroje wyróżniają z tłumu, a przy zachowaniu kilku zasad trudno tu o modową wpadkę.

1, 2

piątek, 4 grudnia 2015

Miejska dżungla

Jest taki wzór, a w zasadzie grupa wzorów, która (choć kontrowersyjna) jest od lat obecna w modzie i można ją znaleźć w szafach kobiet na całym świecie. Mam tu na myśli motywy zwierzęce imitujące np. skórę pantery, żyrafy, węża czy krokodyla. Niestety ich popularność często nie idzie w parze ze stylowym strojem. To bardzo wymagające wzory i tylko nieliczne z nas radzą sobie z zestawianiem ich w elegancki sposób. Co zrobić, by nie wyglądać tandetnie w panterce? Najlepiej przeczytać poniższy wpis, bo tym razem zdradzę Wam, jak oswoić dzikie printy.


{via}

Zasady ogólne:

* wybieraj nadruki, których wygląd maksymalnie imituje prawdziwą skórę zwierzaka,

* pamiętaj o jakości tkaniny: im jest wyższa, tym większe szanse, że nie zaliczysz modowej wpadki (chyba nie ma nic gorszego niż różowe cętki pantery lub antylopy nadrukowane na poliester...),

* podobnie jak w naturalnym środowisku, tak i w stylizacjach, różne gatunki dzikich zwierząt wzajemnie się zwalczają, dlatego połączenie np. zebry i/lub węża i/lub panterki i/lub krokodyla to raczej kiepski miks,

* unikaj zbyt seksownych stylizacji (!) - ubierając coś w panterkę czy w paski tygrysa, zapomnij o mini i głębokich dekoltach,

* decydując się na jakąś część garderoby w "drapieżny" motyw, zwróć uwagę, by finalny strój nie dominował nad Twoją urodą (np. eteryczne blondynki - lepiej żeby wybierały dodatki, niż odzież w zwierzęce wzory... z jednym wyjątkiem, o którym trochę dalej).

wtorek, 29 września 2015

Więcej niż żakiet

To już chyba tradycja, bo to kolejny wpis związany z Coco Chanel. No cóż... mam słabość do marki, którą stworzyła i strojów sygnowanych jej nazwiskiem. Tym razem pochylę się nad elementem garderoby, o którym obecny projektant domu mody CC - Karl Lagerfeld - powiedział: "Pewne rzeczy nigdy nie wychodzą z mody: dżinsy, biała koszula i żakiet Chanel".

poniedziałek, 14 września 2015

Szafa idealna

Koniec lata oraz zmiana aury za oknem to dobry moment, by zrobić porządek w szafie. Przy okazji chowania bikini i wyciągania z ukrycia swetrów i puchówek, warto krytycznie przyjrzeć się swojej garderobie i przemyśleć ją na nowo.

{via}

Jak stworzyć idealną szafę? Oto kilka uniwersalnych zasad do zastosowania dla każdego:

Po pierwsze: selekcja

Zacznij od pozbywania się rzeczy, których nie nosisz. Nie miej litości. W idealnej szafie powinny znaleźć się jedynie rzeczy, które kochasz i które faktycznie nosisz (nie mylić z rzeczami, które chciałabyś nosić np. "gdy schudnę"). Każdy ciuch, dodatek czy para butów powinny odpowiadać Twoim potrzebom. I w każdym z nich powinnaś czuć się komfortowo, atrakcyjnie i przede wszystkim sobą...

{via}

wtorek, 8 września 2015

PrzePAStne zbiory

Jednym z moich ulubionych dodatków są paski. Mam ich niezłą kolekcję: cienkie, szerokie, z ozdobnymi klamrami, czarne, granatowe, z gładkiej skóry, lakierowane, zamszowe.... Do wyboru, do koloru. Zastanawiacie się, po co mam ich aż tyle? Już wyjaśniam.


 
{via}

Pasek to świetny sposób, aby podkreślić własny styl i idealne rozwiązanie na przełamanie charakteru  stroju. To dodatek dzięki, któremu możemy "zarysować" sylwetkę i nadać naszej figurze kobiece kształty. A czasami może posłużyć za biżuterie.

 
1, 2

Oczywiście źle użyty może doprowadzić do małej modowej katastrofy, dlatego zanim wyślę Was na zakupy, dam kilka rad, jak paski nosić z głową.

czwartek, 20 sierpnia 2015

Jabłko czy gruszka i kogo to obchodzi...

Pewnie nie raz, nie dwa natknęłyście się w różnych magazynach dla kobiet czy w internecie na porady typu "idealne stroje dla twojego typu figury". Jestem ciekawa, ile z Was stosuje się do zasad podawanych w tych artykułach i przede wszystkim, czy znalazłyście na liście swój faktyczny typ figury?

 jabłko czy gruszka -  oto jest pytanie?

Jeżeli powiodło się Wam i odnalazłyście swój typ figury wśród "skodyfikowanej" dwunastki, a jeszcze do tego w oparciu o obowiązujące dla niej zasady udało się Wam zbudować sensowną garderobę zgodną z własnym stylem - to szczerze zazdroszczę. Ani moje dotychczasowe Klientki, ani ja takiego szczęścia nie mamy. Dlatego pozwolę sobie stwierdzić, że te podziały są "do niczego". ;)

Pierwsze, co uderza w tych wszystkich opisach "gruszek", "klepsydr" i "jabłek", to sprowadzenie kobiety (tj. jej ciała) do kadłubka - bez rąk, bez nóg i bez głowy (!). A przecież na nasze proporcje i na to jak prezentuje się nasza sylwetka, mają również wpływ pozostałe części ciała. (Że nie wspomnę o fryzurze i sposobie poruszania, które też mają wpływ na nasz look.) Dlaczego więc miałybyśmy skupiać się tylko na jego fragmencie? 

{via}

wtorek, 19 maja 2015

Królowe stylu cz. 1

Uważam, że najlepiej mieć swój styl. I tego się trzymam. Ale nie ukrywam, że są osoby (z oczywistych względów są to głównie kobiety), które mnie inspirują i których sposób noszenia się szczególnie sobie cenię. Pomyślałam więc, że zdradzę Wam, kogo lubię i za co. Być może podpatrzycie u moich bohaterek rozwiązania, które wprowadzicie do własnych stylizacji. Nie od dziś wiadomo, że nie ma co, wywarzać otwartych drzwi ;)

Od kilku lat zdecydowaną liderką mojego prywatnego rankingu najbardziej stylowych kobiet jest Natalie Massement, założycielka znanego i popularnego internetowego sklepu z ekskluzywną odzieżą (i od pewnego czasu również kosmetykami) Net-a-Porter.


{via}

Jak przystało na bizneswoman Massenet lubi rozwiązania praktyczne, ale jako że działa w branży modowej, to są one przy tym bardzo wysmakowane. Cenię w jej stylu niewymuszone, nieprzestylizowane zestawienia, które przede wszystkim sprawdzają się na codzień, a nie tylko dobrze wyglądają w magazynach modowych. Jej stroje są kobiece, ale nieprzesłodzone. Świetnie balansuje pomiędzy klasyką, a trendami. W zasadzie każdy z jej ubiorów można śmiało skopiować i pójść w nim do pracy (!) czy na drinka ze znajomymi.

1.


Rzeczą numer jeden w szafie Natalie jest biała koszula - nie jakaś zdobna bluzka, tylko taka najprostsza, pożyczona z męskiej szafy. Najczęściej zestawia ją z nietuzinkowatymi spódnicami - jakby dla równowagi bardzo kobiecymi (a to falbana, a to kamienne aplikacje).



piątek, 13 września 2013

Wysokie obcasy

No tak... Współczesna kobieta często staje przed dylematem: praktycznie, czyli tak sobie (czyt. na płasko) czy z poświęceniem, ale sexy (czyt. na wysokim obcasie powyżej 10 cm). Ten wybór najczęściej jest podyktowany tym, że w szafie ma albo baleriny, albo diabelsko wysokie szpilki. Jedne i drugie czasami przydatne, ale zdecydowanie nie są to buty na co dzień. Jaka jest alternatywa? 

Niektóre z nas wybierają platformy, uważając je za idealne rozwiązanie, bo dodają centymetrów i nogi się w nich nie męczą... Ale jak powszechnie wiadomo, jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Co innego w takim razie? Żeby uniknąć modowej masakry, polecam dobrze dobrane czółenka. Buty, które świetnie prezentują się zarówno z małą czarną jak i z jeansami.
 {via}


Zanim pobiegniecie do sklepu lub zaczniecie przeszukiwać internet, zdradzę Wam, jak dokonać wyboru właściwego modelu. Opowiem Wam o niuansach, które powodują, że czółenko wygląda szykownie lub tandetnie. 

Zasada pierwsza - czubek
Najlepsze są te lekko szpiczaste lub szpiczasto-zaokrąglone (jak jajko z węższej strony). Wybór takiego noska zapewni nam efekt dodatkowego, subtelnego wydłużenia nogi.


{1, 2, 3}